- Jesteś nienormalny! - Przycisnęłam się do niego plecami ściskając mocno poduszkę, zaśmiał się jedynie. Po czym wstał - A Ty gdzie?
- Trzeba zobaczyć co się stało - Wzruszył ramionami
- Na pewno nie zejdę do piwnicy, żeby zobaczyć co jest z korkami, nawet o tym nie myśl - Pomachałam szybko głową, ciągle siedząc na kanapie
- Chcesz siedzieć całą noc po ciemku? - Podniósł jedną brew
- Spadaj - Mruknęłam świecąc na niego telefonem - Samo się naprawi - Wzruszyłam ramionami
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz