- Ale ja tu nie zostaję, pierdziele. - mruknąłem rozglądając się dookoła. - Przez to pipanie zwariuję.
- Maaakss. - wywróciła lekko oczami patrząc na mnie błagalnie.
Wyciągnąłem z kieszeni klucze po czym podałem je jej.
- I tak tu nie zostanę.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz