Wbiłem w nią wzrok, zastanawiając się nad tym co powiedziała, po chwili jednak go spuściłem czując że patrzę się na nią jak idiota. Wypiłem drugiego drinka w momencie kiedy dziewczyna wypijała już trzeciego, cóż, w tym zawsze była lepsza. Nagle puścili wolniejszą piosenkę i kilka par weszło na parkiet, większość zamiast tańczyć po prostu się zataczała co wyglądało dość śmiesznie.
- Zatańczysz? - spytałem w końcu, wyciągając w jej stronę rękę.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz