Od Maksa

Starałem poukładać sobie to wszystko w głowie, ale jakoś nie wychodziło.
- Maks, kochanie, nie wiem co mi do głowy strzeliło... - zaczęła przytulając się do mnie.
Odepchnąłem ją od siebie, po czym prychnąłem śmiechem.
- Jesteś nienormalna, nienawidzę cię. Podejrzewałem że coś jest na rzeczy, ale jak głupi sobie wmawiałem że nie zrobiłabyś mi tego, idiota ze mnie. - pokręciłem głową.
W szatni szybko się przebrałem po czym poszedłem do domu, nadal nie mogąc w to wszystko uwierzyć a jednocześnie czując, jak pęka mi serce.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz