Od Maksa

W końcu znalazłem się w domu, od razu wziąłem długi prysznic, zjadłem coś a następnie wyciągnąłem torebkę na smakołyki Hery, wsypałem do niej ulubione przysmaki suni, przyczepiłem ją sobie wokół pasa, zapiąłem ją na smycz i wyszliśmy z domu, poszliśmy na tor Agility gdzie ćwiczyliśmy do nadchodzących zawodów, tam też miały się one odbyć.




 ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz