Od Maksa

Westchnąłem pod nosem, nie, nie możliwe... nie zrobiłaby mi tego... A co jeśli? Nie! Nie. Pokręciłem szybko głową odpędzając od siebie te myśli.
- Muszę już iść, za 10 minut mam trening. - westchnąłem biorąc ostatni łyk napoju.
- Nowa walka? - spytała, przechylając lekko głowę.
- Nie wiem, nie zdecydowałem się jeszcze. - wzruszyłem lekko ramionami zakładając kurtkę. - To do zobaczenia. - uniosłem lekko lewy kącik ust.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz