Od Taigi

- Jakoś rok - Przyznałam, patrząc na zegarek - Chętnie bym z Tobą pogadała dłużej, ale muszę coś zjeść i wracać do pracy - Uśmiechnęłam się delikatnie
- W sumie też wybierałem się na jakiś lunch - Ponownie delikatnie się uśmiechnął
- No to na co czekasz, idziemy - Zaśmiałam się ponownie idąc w stronę knajpki. Zajęliśmy miejsca pod oknem
- To gdzie pracujesz? - Zaczął przeglądając kartę
- Jako terapeutka, dwie ulice dalej mam swój gabinet - Wybrałam swoje danie zamykając kartę i odkładając ją na brzeg
- Co podać? - Z uśmiechem na ustach, skocznym krokiem przybyła do nas kelnerka
- Dla mnie lazania i sok jabłkowy - Podałam jej kartkę
- Spaghetti i taki sam sok - Chłopak wykonał ten sam ruch ponownie wracając do mnie wzrokiem
- Powiem Ci szczerze, że stałeś się bardziej.... dojrzalszy - Przechyliłam delikatnie głowę

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz