Od Taigi

Od dobrego roku moje życie zaczęło się w końcu układać. Początkowa praca kelnerki w końcu zmieniła się na tą wymarzoną we własnej przychodni. Gabinet, słuchanie i pomaganie ludziom. Na początku nie zarabiałam za wiele, jednak wystarczyło kilka tygodni, może dwa miesiące, aby kalendarz był zapełniony na dwa tygodnie w przód. Nie ukrywałam swojego zadowolenia. W końcu pieniądze zawsze się przydadzą, zwłaszcza, że jakoś kredyt muszę opłacić. Od dwóch miesięcy jestem też w związku, o dziwo nawet udanym. Toshiro nie jest taki zły jak na początku myślałam, owszem niektóre nawyki takie jak palenie papierosów do teraz mi przeszkadza, jednak nie robi tego przy mnie, więc jestem w stanie mu to wybaczyć. Kolejny dzień w pracy, kiedy przyszła pora na obiad, stwierdziłam, że dlaczego by się nie przejść. Pomimo iż na dworze leżał biały puch, to wydawało mi się, że jest dzisiaj wyjątkowo ciepło. Ubrałam się ciepło i ruszyłam do pobliskiej knajpki. Poprawiając swoje rękawiczki, nawet nie zauważyłam, kiedy na kogoś wpadłam
- Uh... Przepraszam - Wymamrotałam, podnosząc wzrok. Ta twarz...
- Nic się nie stało.... My się znamy? - Podniósł jedną brew dokładnie mi się przyglądając. Odsłoniłam nieco swoją twarz, a ten się uśmiechnął - Taiga!... To ja Maks
- No nie - Zaśmiałam się, przyjacielsko go przytulając - Kiedy ostatni raz Cię widziałam, kończyłeś gimnazjum, aleś Ty się zmienił - Przyznałam

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz